MINERAŁY W WODZIE

Dodano 07-01-2012 przez Jacek Gąsiorowski

Rozdz. 7.1-7.3    MINERAŁY W WODZIE

Ponad 2500 różnych minerałów występuje w przyrodzie, z czego 300 powszechnie znanych. Z tych minerałów zbudowane są różne skały, które tworzą skorupę ziemską.

Minerały, jak każdy związek chemiczny, zawierają różne pierwiastki, a wśród nich jest kilka takich, które w życiu ludzi, zwierząt oraz roślin pełnią ważne funkcje. Są to pierwiastki, bez których nie istniałoby życie, dlatego nazywa się je pierwiastkami życia. Do nich zalicza się:

1. WAPŃ 9. MANGAN 17. KOBALT
2. POTAS 10. CHROM 18. KRZEM
3. SÓD 11. SIARKA 19. FLUOR
4. MAGNEZ 12. JOD 20. SELEN
5. FOSFOR 13. WANAD 21. BOR
6. ŻELAZO 14. CHLOR
22. ARSEN
7. CYNK 15. MOLIBDEN
8. MIEDŹ 16. NIKIEL  

Pierwiastki te są tak samo ważne w życiu człowieka jak woda, tlen, tłuszcze, białko, witaminy i dzieli się na makro i mikroelementy. Makroelementy to te, których człowiek spożywa więcej i które w większych ilościach znajdują się w jego organizmie.

Zalicza się do nich wapń, sód, potas, żelazo, magnez, siarkę i fosfor. Pozostałe pierwiastki życia spożywane są w mniejszych ilościach i zapotrzebowanie na nie jest również dużo mniejsze, dlatego zaliczane są do mikroelementów.
Skąd czerpiemy te pierwiastki? Otóż wszystkie potrzebne nam do życia pierwiastki mineralne czerpiemy z pożywienia.

Wody, nawet te mineralne, dostarczają nam tylko kilka pierwiastków życia i to w ilościach stanowiących znikomy procent ich zapotrzebowania. W tabeli 3 podano, jakie jest dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka na poszczególne pierwiastki życia oraz w jakim pożywieniu możemy je znaleźć.

TABELA 3. Zawartość pierwiastków życia w pożywieniu.


Jak już wspomniano, pierwiastki życia mogą również pojawić się w wodzie pitnej, przy czym ich obecność w niej jest zupełnie przypadkowa i niekontrolowana. Otóż woda z opadów atmosferycznych rozpuszcza w skorupie ziemskiej skały, a wraz z nimi różne minerały, które mogą zawierać pierwiastki życia. Dlatego też potocznie mówi się o pierwiastkach życia - minerały, a o wodach zawierających je - wody mineralne.

Nie zapominajmy jednak, że wody opadowe wypłukują ze skał nie tylko pierwiastki życia, ale także wiele innych minerałów, najczęściej obojętnych i również szkodliwych. Do szkodliwych pierwiastków, których nadmiar w wodzie jest zagrożeniem dla zdrowia, należą: wapń, magnez, żelazo, mangan, siarka, fluor i arsen. Medycyna już dawno dowiodła szkodliwości wody zbyt twardej, czyli zawierającej nadmiar wapnia i magnezu.

W Polsce istnieją źródła wody z nadmiarem fluoru, siarki i arsenu.
 W ostatnich latach obserwujemy dużo dyskusji wokół minerałów (będziemy dalej używać tej potocznej nazwy). Rozdmuchana reklama zachęca nas do kupowania wód mineralnych, apteki oferują ogromny wybór tabletek z minerałami. Jednakże w historii życia biologicznego na globie ziemskim nigdy nie było problemu z brakiem minerałów. Nie było, nie ma i na to nie zanosi się. Brakuje nam czystej wody (wszystkie bez wyjątku ścieki dostają się do wód gruntowych i powierzchniowych), może brakować tlenu (istnieją tak zadymione fabrykami i motoryzacją miejsca na świecie, że trudno tam o tlen), musimy dobrze dobierać potrawy pod względem witamin, które nie znajdują się w każdym pożywieniu, ale minerały są po prostu wszędzie.

Czytelniku, czy znasz kogoś, kto cierpi z powodu braku minerałów? Medycyna nigdy wcześniej ani obecnie nie notowała takiego problemu.
 Na całym świecie z roku na rok przybywa zwolenników picia czystej wody, na Zachodzie współczesne kręgi medyczne już dawno udowodniły zalety takiego postępowania. Tymczasem w Polsce nie brakuje przeciwników czystej wody, z powodu mniejszej ilości minerałów.

Jak dotychczas historia biologii i medycyny nie zanotowała nigdzie ani jednego przypadku, aby komuś zaszkodziła czysta woda. Weźmy za przykład Eskimosów - przecież piją absolutnie czystą wodę przez całe życie. A skąd czerpią minerały - tylko z ryb, ewentualnie z mięsa foki albo renifera. Czy słyszałeś kiedyś Czytelniku, aby Eskimosi jedli jabłka, marchewkę, pomarańcze lub banany?

Świat nauki od wielu lat z fascynacją obserwuje życie Hunzów i innych podobnych im plemion żyjących w Himalajach. Plemiona te żyją całkowicie odcięte od cywilizacji, żywią się mięsem złowionej zwierzyny i tamtejszą roślinnością. Ale piją wodę absolutnie czystą, bo spływa ona z wysokich lodowców po nierozpuszczalnych skałach. Średnia wieku tych ludzi (podkreślam średnia!) przekracza 100 lat. Nikt oczywiście nie twierdzi, że taką długą żywotność zawdzięczają Hunzowie czystej wodzie, ale mamy kolejny dowód na to, że woda taka nie szkodzi. Woda pitna nigdy nie była głównym dostarczycielem pierwiastków życia, podobnie jak nigdy nie była głównym źródłem witamin, tłuszczów, białka, węglowodanów itd.

WODA NIGDY NIE BYŁA GŁÓWNYM ŹRÓDŁEM PIERWIASTKÓW ŻYCIA, PONIEWAŻ PONAD 99% TYCH ELEMENTÓW ZNAJDUJE SIĘ W POŻYWIENIU.

7. 2. STARE I NOWE WODY MINERALNE W POLSCE
Wody mineralne są wodami pitnymi o szczególnie wysokiej zawartości pierwiastków życia. W Polsce znajdują się na dużych głębokościach, gdzie nie ma dostępu zanieczyszczeń z powierzchni i mają wiek mierzony w milionach lat. Nie każda woda wydobywana z głębin Ziemi jest wodą mineralną. W większości państw (również w Polsce do 1996 r.) woda mineralna musi spełniać dwa warunki:
    1.    Warunek ilościowy -w 1 litrze musi znajdować się minimum 1000 mg makro- lub mikroelementów.
    2.    Warunek jakościowy - pierwiastki życia muszą tworzyć ze sobą odpowiednie proporcje, które są istotne w procesie przyswajania ich przez organizm człowieka.

Oba te warunki spełnia w Polsce 28 źródeł (tylko!!!) wód głębinowych. Nie będziemy w tym opracowaniu przytaczać tezy wielu naukowców i lekarzy współczesnej generacji, którzy udowadniają, że minerały zawarte w wodach mają postać słabo przyswajalną przez człowieka. Inną postać, niż te zawarte w pożywieniu. Ta nowa szkoła w kwestii minerałów w wodzie nie wszędzie jeszcze zdobyła zrozumienie, a już z pewnością nie w Polsce. Zatem zgódźmy się jeszcze z tezą, że minerały znajdujące się w wodzie, zwłaszcza w wodzie mineralnej, są cenne.
Wyjaśnijmy teraz słowa ,,stara" i ,,nowa" będące w tytule niniejszego podrozdziału. Otóż od 1996 r. w Polsce zaczęto sprzedawać wody mineralne, które nie zawsze pochodzą ze źródeł głębinowych, o czym rzadko wiedzą ich konsumenci. Począwszy od 1996 r. obowiązuje w Polsce nowa norma, która dzieli wody mineralne na:
    •    niskozmineralizowane, o mineralizacji poniżej 500 mg/l,
    •    średniozmineralizowane, o mineralizacji od 500 mg/l do 1500 mg/l,
    •    wysokozmineralizowane, o mineralizacji powyżej 1500 mg/l.

Zatem już niewelka ilość związków mineralnych w wodzie pozwala jej nazywać się mineralną, a takich wód nie brakuje nam w okolicznych stawach lub studniach gruntowych. W świetle obowiązującego prawa właściciel takiego stawu lub studni gruntowej, w której woda spełnia pozostałe warunki wody pitnej, czyli:
    •    nie jest mętna (łatwo ją usunąć),
    •    nie przekracza dopuszczalnych ilości ołowiu, azotanów, pestycydów i innych związków określonych w normie wody pitnej,
    •    nie zawiera bakterii (proste do usunięcia filtrami UV),
może sprzedawać ją jako mineralną. Informujemy więc, że z tej możliwości korzysta w Polsce tysiące producentów, przy czym, co jest zrozumiałe i oczywiste, nie przyznają się nigdy do pochodzenia takiej wody.

W marcu 2000 r. było zarejestrowanych w Polsce 1260 wód mineralnych, a do roku 1996 mieliśmy ich tylko 28.
 Najdziwniejsze jest to, że również wody, które pochodzą z wyżej wspomnianych 28 źródeł i zawierają dużo minerałów, oferowane są w handlu z dużo uboższym składem (przecież ustawodawca nie żąda już 1000 mg w litrze) - dzisiaj większość producentów wód mineralnych z tych starych źródeł miesza je z innymi wodami, najczęściej kranowymi, i wcale nie popełnia w ten sposób przestępstwa - rozcieńczona w ten sposób woda mineralna spełnia oczywiście warunki nowej normy.
Nie liczmy na to, że producenci ci będą umieszczać informacje na butelkach: ,,Uwaga, mieszane z kranówką".
Drogi Czytelniku, jeśli weźmiesz do ręki jakąkolwiek wodę mineralną, proponujemy, abyś przyjrzał się jej zawartości.

Dokonasz wtedy ciekawego odkrycia, które pozwoli Ci oszczędzić ogromne ilości pieniędzy, które mógłbyś niepotrzebnie wydać na te wody przez resztę swojego życia. Producenci wód mineralnych mają ustawowy obowiązek wymienić na etykietce zawartość i ilość pierwiastków życia. Będą one zawsze podane w postaci jonowej (aniony oraz kationy), gdyż pochodzą z dysocjacji soli w wodzie (opisano w rozdziale 11).

Studiując etykietki wód mineralnych, zwróć Czytelniku szczególną uwagę na dwie informacje:
    1.    Na butelkach prawie wszystkich wód mineralnych wymieniane są 4, a bardzo rzadko 5 pierwiastków życia i są to najczęściej wapń, sód, potas i magnez, czasami żelazo, mangan lub fluor. A gdzie pozostałe, przecież potrzebujemy do życia 22 pierwiastki.
    2.    Przyjrzyjmy się dokładnie pierwiastkom oferowanym nam w tych rozreklamowanych wodach oraz ich ilościom:

Wapń - występuje w wodach mineralnych w ilości średnio 100 mg/litr. Owszem niemało, skoro potrzebujemy jego dziennie średnio 800 mg. Ale warto zastanowić się, czy znamy kogoś, komu brakuje wapnia? Wapń jest przecież podstawowym budulcem każdego pożywienia, nie tylko mleka czy sera i spożywamy go kilka - lub kilkanaście razy więcej niż potrzeba.

Sód - jego zawartość w wodach mineralnych rzadko przekracza ilość 10 mg/litr. Dużo to, czy mało? Raczej mało, skoro jego dzienne zapotrzebowanie wynosi około 2000 mg. Przypominamy również, że lekarze przestrzegają nas dzisiaj przed nadmiernym spożywaniem soli, której składnikiem jest sód (sól kuchenna to chlorek sodu -NaCl). Z licznych badań wynika, że spożycie sodu w społeczeństwie polskim jest dwa do trzech razy większe, niż jego zapotrzebowanie, a nadmierne spożycie tego pierwiastka powoduje niekorzystne dla zdrowia skutki uboczne, jak:
- podwyższone ciśnienie tętnicze krwi,
- podwyższone stężenie cholesterolu,
- dolegliwości nerek i wątroby,
- zmęczenie,
- cukrzyca,
- nadmierne wysuszenie skóry, szczególnie widoczne na twarzy i szyi.

Potas - z tym pierwiastkiem jest podobnie jak z sodem - rzadko jest jego w wodzie więcej niż 10 mg/litr, a potrzebujemy jego dziennie około 4000 mg (!!!) i nigdy nie brakowało go w pożywieniu. 
Czy wierzyć teraz, że woda mineralna jest poważnym źródłem sodu, potasu, ale także wapnia?


Magnez - ten pierwiastek jest ostatnio modny. Ale nie brakuje produktów spożywczych, w których jest jego pod dostatkiem. A ile mamy go w wodach mineralnych? Otóż nie jest on składnikiem każdej z tych wód, a jeśli już jest, to w ilościach od 10 do 30 mg na litr.

Jego dzienne zapotrzebowanie wynosi ponad 300 mg.
Czy zgodzisz się teraz z twierdzeniem, że dobrodziejstwa wód mineralnych, to tylko mity. Mity, których rozpowszechnianie producentom tych wód bardzo się opłaca, skoro za 3 litry wody mineralnej płaci się dzisiaj tyle, ile za 1 litr benzyny.
A przecież wiesz, jakie są koszty wydobycia i transportu ropy naftowej oraz produkcji benzyny w porównaniu z kosztami ,,wydobycia" i "produkcji" wody "mineralnej".

Wody kupowane w sklepach nie są tanie.

Przez miliony lat istnienia życia na globie ziemskim ludzkość nie miała dostępu do wód mineralnych i nie wiedziała w ogóle o ich istnieniu. Przez miliony lat nie było na ziemi nigdy problemu braku minerałów w pożywieniu. Pierwsze wody mineralne (te ,,stare") odkryto w Polsce przed 200 laty, a do momentu ich odkrycia nikt na świecie nie cierpiał z powodu braku minerałów.

Skoro dzisiejsi lekarze przestrzegają nas konsumentów, że jemy za dużo cukru, soli, tłuszczów oraz jemy w ogóle za dużo, to zrozumiałe jest i oczywiste, że również minerałów spożywamy więcej, niż to jest potrzebne. 
Jeżeli słyszymy często. że w wodzie pitnej musza znajdować się minerały, to uzasadnione jest pytanie: "jakie i ile?".

Tymczasem w żadnym państwie świata nie stworzono dotąd normy, która wskazywałaby wymaganą ilość poszczególnych pierwiastków życia w wodzie pitnej. Takiej normy nie ma i nie będzie z prostej przyczyny - bowiem nie ma potrzeby szukania tych pierwiastków w wodzie pitnej.

7.3. JAKĄ ZATEM PIĆ WODĘ?

Woda z kranu nie nadaje się absolutnie do picia. Wody studzienne są najczęściej (80%) niedopuszczone do konsumpcji. Ci szczęśliwcy, którzy mają dostęp do wód głębinowych, nie dostają do picia tak dobrej wody, jak się ich zapewnia. Również drogie wody mineralne i inne kupowane w sklepach nie są tak idealne, jak wynika to z reklamy. Skąd zatem brać dobrą, zdrową i bezpieczną wodę do picia? Na szczęście jest rozwiązanie. Wiemy dobrze, że potrzeba jest matką wynalazków i konieczność poszukiwania nowych źródeł czystej wody do picia zmusza wielu naukowców na całym świecie do wytężonej pracy.
Wśród metod, które w ostatnich latach nabrały największego znaczenia w sektorze filtracji wody znalazła się osmoza odwrócona. Proces ten jest odwróceniem osmozy naturalnej, która ma miejsce w biologii. Polega ona na dostarczaniu komórkom czystej wody, która ma zapewnić żywym tkankom wytrzymałość i sprężystość. Proces osmozy naturalnej odbywa się dzięki istnieniu tzw. błon półprzepuszczalnych, z których zbudowane są komórki ludzi, zwierząt oraz roślin. Błony te potrafią z roztworu otaczającego komórkę (woda zewnątrzkomórkowa) przepuszczać do jej wnętrza tylko czystą wodę. 
Błony półprzepuszczalne istniejące w biologii potrafimy dziś wytwarzać sztucznie i wykorzystywać do oczyszczania wody pitnej.
W technice filtracyjnej błony te noszą miano membran i są coraz powszechniej stosowane na całym świecie. Domowe aparaty działające na zasadzie osmozy odwróconej pojawiły się po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych w 1965 roku, a w Polsce rozpoczęto ich sprzedaż w roku 1992. Popularność tych urządzeń w naszym kraju wzrasta z każdym rokiem, a przy okazji ich sprzedaży konsumenci wody pitnej w Polsce dowiadują się prawdy o niej. Prawdy, która przez długie lata była w Polsce ukrywana.

Mamy do wyboru...


DZISIAJ NIE MUSIMY WYBIERAĆ POMIĘDZY WODĄ KRANOWĄ CZY STUDZIENNĄ A DROGĄ WODĄ ZE SKLEPÓW. MOŻEMY WYBRAĆ TYLKO JEDNO ROZWIĄZANIE - DOMOWĄ STACJĘ OCZYSZCZANIA WODY NA ZASADZIE OSMOZY ODWRÓCONEJ

Następny rozdział: 8 OSMOZA NATURALNA I ODWRÓCONA

 

Jak poradzić sobie z twardą wodą proponujemy 2 rozwiązania link poniżej:
Technologia uzdatniania wody nowoczesnym urządzeniem Vulcan lub Stacja Zmiękczania Wody na Jonitach

Tagi